Pan

Pan

DZIERZKO Psia Cometa FCI

Basior Sfora Nemroda x Aronia PC Ogarowe Granie

15 IV 2016 – do końca świata

 

O tym Panu najwięcej dowiecie się z treści na blogu, ale ujmując jego psychikę w dużym skrócie: tchórz przepełniony nadmiarem testosteronu. Stare baby z parasolami, worki na śmieci oraz falujące na wietrze płachty to ziemska scheda Szatana, przed którą należy czym prędzej zwiewać. Takiego sobie go przysposobiłam i takiego też kocham. Nie jeździmy na żadne zawody, ani wystawy. Przez cztery lata ciągle coś krzyżowało nam plany. Żyjemy sobie w chałupie pod Krakowem i spędzamy ze sobą każdą wolną chwilę. Goran jest moim wiernym odbiciem, także podczas rutynowych działań w ciągu dnia. Śpi tylko wtedy, gdy ja. Nie śpi, kiedy ja stoję na warcie. Często zdarza nam się czuwać do czwartej nad ranem, żeby potem we dwójkę spędzić romantyczny poranek na okolicznych łąkach. Tylko my, sarny, bażanty + aparat. Nie potrzebujemy do szczęścia więcej.

Z ciekawostek: Goran to piąty ogar w naszym domu.

Każdy poprzedni był wystawiany i utytułowany, z WOJANEM Ostoja Smarzewska na czele. Ten pan właśnie, po domowemu Korek, był moim pierwszym Panem Ogarem, którego obraz mam już bardzo zamglony co prawda, ale gdyby nie on, wielka miłość do rasy na pewno by się nie zrodziła.